środa, 29 stycznia 2014

Michael Jackson...

Był nie tylko niezwykłym artystą, ale i niezwykle dobrym człowiekiem.Nie rozumiem, dlaczego ludzie tak go zniszczyli. On tylko chciał pomagać... a zmieszano go z błotem.

Jak można nazwać pedofilem kogoś, kto przeznaczył ponad 300 milionów dolarów na działalnosć charytatywną?

Jak można powiedzieć, że ktoś chorujący na nieuleczalną chorobę skóry się wybiela?

Jak można zniszczyć tak dobrego, niezwykłego człowieka, który robi wszystko, żeby pomóc innym?

Jak można pisać niestworzone plotki o człowieku, który jest inny, tylko dlatego, że nie miał prawdziwego dzieciństwa?

Jak można wyśmiewać osobę, która zrobiła sobie kilka operacji plastycznych, podczas gdy inni robią ich kilkadziesiąt?

Jak można posądzać kogoś, kto został zabity przez własnego lekarza, o to, że zginął z własnej winy?

Jak?!
Zupełnie nie rozumiem, dlaczego ludzie zachowują się w ten sposób... Nieraz myślę sobie jak on strasznie musiał cierpieć... Ale mimo wszystko uśmiechał się. Chciał dawać nam radość. Potrafił ukrywać swoje emocje. Nie pokazywał nam, jak bardzo cierpi...

Wyobraź sobie, ze jesteś zwyczajnym dobrym człowiekiem. Bezinteresownie pomagasz komu tylko możesz, dla innych dajesz z siebie wszystko. Kochasz dzieci. Są takie niewinne. I to im najbardziej chcesz pomagać. Uważasz że kto jak kto, ale one nie powinny cierpieć. Widzisz w nich przyszłość calego świata. Robisz, co możesz, aby im pomóc. I pewnego dnia odbierasz telefon. Dostajesz informację, że jesteś oskarżony o molestowanie seksualne. Dziecka! Twierdzisz, że to absurd. Nigdy byś niczego takiego nie zrobił. Przecież sam potępiasz takich ludzi. Całe twoje życie się wali. Robisz wszystko aby pomóc dzieciom, a ludzie mówią że się nad nimi znęcasz. Teraz, mimo tego że przekazujesz miliony na działalności charytatywne prawie cały świat jest przeciwko tobie. Mnóstwo ludzi cię nienawidzi. Wszyscy widzą w tobie potwora. Pedofila. A ty tylko pomagałeś. Z pewnością pojawiają sie w twojej głowie myśli samobójcze. Nie możesz spać po nocach. Brak snu wykańcza twój organizm. Bieżesz leki nasenne. Coraz więcej. Aby spać. I aby zapomnieć... Nadchodzi proces. Wygrywasz go. Ale co ci z tego przyszło? Nie pójdziesz do więzienia. Ale co to ma za znaczenie? I tak ludzie już cię skazali. Mnóstwo osób się od ciebie odwróciło. Musisz brać leki. Uspokajające i nasenne. Po jakimś czasie zupełnie nie jesteś w stanie bez nich funkcjonować. A leki, jak leki, w końcu sie na nie uodparniasz... Bierzesz coraz większe dawki. Ale fałszywe oskarżenia nie są jedynym powodem twojej tragedii. Chorujesz na rzadką chorobę skóry. Vitiligo. Tracisz pigment, przez co zmieniasz kolor skóry. I nie mozesz nic na to poradzić. Ale ludzie twierdzą że sie wybielasz. Mimo, że zawsze na każdym kroku podkreślałeś, ze jesteś dumny ze swojej rasy. Ale ludzie i tak wiedzą swoje. Na dodatek twój nos. Jest ogromny. Wielki. Nawet twój własny ojciec się z niego nabija. Robisz operację plastyczną. Ale efekt cie nie zadowala. Masz mnóstwo kompleksów. To choroba, która powoduje, że nie widzi sie w sobie piękna. Ale chcesz być piękny. Więc wciąż robisz kolejne operacje. Ale to nic nie daje. Mimo, że jestes piękny, czujesz się brzydki. Wręcz odrażający. Porównujesz swój wygląd do jaszczurki. A reakcja ludzi jeszcze bardziej cię dołuje. Wszyscy opowiadają o tobie niestworzone plotki, nienawidzą cię, twierdzą, że jesteś pedofilem, wyśmiewają sie z ciebie... Masz tego dość. Wciąż bierzesz środki nasenne i uspokajające. Ale niewiele pomagają. Ale pojawia się pomysł. Nowa trasa koncertowa! Z pewnościa pomoże ci zmienic opinię ludzi o tobie, oraz umożliwi spłatę długów. Wciąż trenujesz. Ale nie masz siły. Za mało czasu. I za mało snu. Twoje ciało, po wielu urazach, nieraz odmawia posłuszenstwa. Wciąż bierzesz leki nasenne. Coraz więcej. Jednak nie pomagają. Błagasz swojego lekarza o końskie dawki leków, które można podawać jedynie w warunkach szpitalnych. I lekarz, choć nie powinien... zgadza się. Popełnia ŚMIERTELNY błąd. Podaje ci o wiele za dużą dawke środków nasennych. I nagle... koniec. Odchodzisz. Odchodzisz... na zawsze.

Miałam łzy w oczach kiedy to pisałam. Taki niewinny człowiek, a tyle musiał wycierpieć...

wtorek, 28 stycznia 2014

Obraz Michaela kreowany przez media

No właśnie. Jaką opinię może mieć zupełnie przypadkowa osoba, która nigdy nie interesowała się Michaelem Jacksonem, jedynie na podstawie tego co przeczytała w gazecie, usłyszała w radiu, zobaczyła w telewizji, czy w internecie? 

Media od lat starają się pokazać Michaela w jak najgorszym świetle...
Kochał dzieci, chciał im pomagać - nazwali go pedofilem
Chorował na vitiligo - powiedzieli, że się wybielił
Przeszedł zaledwie kilka operacji plastycznych - stwierdzili, że zrobił ich kilkadziesiąt
Nie miał dzieciństwa - zrobili z niego wariata...

Kiedy wpiszemy w google "Michael Jackson" i wybierzemy opcję >pokaż wiadomości<, wyświetli się długa lista artykułów. Ale ile z nich jest pozytywnych? Mało. Tylko nieliczne. Większość dotyczy procesów, molestowania (które z pewnością nie miało miejsca), wybielania skóry, operacji plastycznych...

Tutaj możemy zobaczyć to wszystko...

W sumie od kiedy interesuję się Michaelem Jacksonem, jego życiem i tym wszystkim co z nim związane, zrozumiałam, że nie należy wierzyć we wszystko co usłyszymy w mediach...

poniedziałek, 27 stycznia 2014

Natan - najlepszy koń =)

Nie mam własnego konia, ale w stadninie w której jeżdżę jest jeden cudowny koń. Właściwie chyba tylko ja uważam, że on jest cudowny, ale nie przeszkadza mi to. Czasem na nim jeżdżę. Mało osób to robi, bo Natan z natury jest dość złośliwy, lubi zrzucać ludzi, podobno czasem staje dęba. Mnie jak narazie nie wysadził, chociaż raz bardzo się starał ;) 

Moim problemem jest to, że wszyscy są dość negatywnie nastawieni do mojej jazdy na nim. Kiedy mam jazdę z moją instruktorką, p.Kasią, to nigdy nie mogę na nim jeździć. Pan Bartek, mój trener ostatnio się zgadza. Błagałam go o to jakieś dwa miesiące ;) Jakiś czas temu, jak z nim rozmawiałam, powiedział, że sam nie wie, czy może mi go dawać... Trochę mnie to zdołowało, nie było by fajnie, gdybym nie mogła jeździć na moim ulubionym koniu. Na szczęście zmienił zdanie :)

Może to trochę naiwne, ale czasem mam wrażenie, że on mnie lubi. Na przykład dwa tygodnie temu, po jeździe (niestety nie na Natanie), gdy rozsiodłałyśmy wszystkie konie i je odprowadziłyśmy, poszłam spytać się pana Bartka czy mogę wyczyścić Natana. Tak po prostu, żeby był czysty. Zgodził się.

Poszłam więc do stajni, wzięłam kantar i uwiąz i weszłam do boksu. Natan stoi razem z dwoma innymi konikami polskimi - Mitrą i Miłą. Kiedy byłam już w środku Natan, który akurat jadł (!) odwrócił głowę w moją stronę, zostawił jedzenie (!) i do mnie podszedł. Stał spokojnie, gdy zakładałam mu kantar, a później spokojnie poszedł za mną, nawet nie musiałam go ciągnąć.
Może to nic takiego, ale byłam naprawdę szczęśliwa :)Potem go wyczyściłyśmy (Ja i moje przyjaciółki, Lusia i Maja) i odprowadziłyśmy do boksu. Cały czas był idealny.

Wczoraj moja instruktorka powiedziała mi, że ostatnio na Natanie jeżdżę tylko ja i pan Bartek :D urosłam chyba o jakieś 10 centymetrów ;) A potem pan Bartek powiedział mi... że w ferie będę mogła codziennie na nim jeździć =D Chyba, że spadnę, wtedy zabroni mi na nim jeździć. Więc nie mogę spaść :))

Natan to ten po lewej :)

czwartek, 9 stycznia 2014

Jazda konna...



...Jaka jest naprawdę?

Większość ludzi twierdzi, że jeździectwo to nie sport.
Że jest za proste.
Że nie jest męczące.
Że nie potrzeba żadnych umiejętności.
Że każdy może to robić.
Mówią, że jeździectwo nie niesie ze sobą żadnego ryzyka.
Że konie śmierdzą.
Że są głupie.
Mylą się.

Jeździectwo samo w sobie jest sportem ekstremalnym. Jeśli ktoś twierdzi, że jest proste – po prostu się do tego nie nadaje. Dla niektórych to tylko siedzenie w siodle, ale…
Czy Wy, kiedykolwiek musieliście współpracować z kimś dziesięciokrotnie od Was silniejszym?
Czy zaufalibyście nieprzewidywalnemu zwierzęciu, które może was zabić?
Czy czuliście, że możecie umrzeć za jeden, mały błąd?
Czy wsiedlibyście na konia po upadku?

Jazda konna nie jest prosta. Nie polega tylko na siedzeniu w siodle. Jeździec musi umieć porozumieć się ze stworzeniem dziesięciokrotnie od niego silniejszym i nieprzewidywalnym, przekazywać  mu polecenia, musi mu ufać. I przede wszystkim nie może się bać. Jeździectwo to jeden z najbardziej niebezpiecznych sportów. Niewiele osób zdaje sobie sprawę z ryzyka, jakie my, jeźdźcy podejmujemy wsiadając na konia. Upadki zdarzają się często. Nie zawsze są groźne. Jednak zdarzają się sytuacje, w których na jeźdźca przewraca się koń, przygniatając go…

Zdarzają się wypadki. Mnie także. Jednak nigdy nie zamierzam się poddać. Jazda konna to coś, z czego nigdy nie byłabym w stanie zrezygnować. Jest to sport wyjątkowy, bo od człowieka zależy tylko 50%. Sukces opiera się na więzi, zaufaniu i współpracy. To jedyna dyscyplina sportowa, w której mężczyźni rywalizują z kobietami. 

Więź z koniem, to także coś niezwykłego. Jednak niewiele osób to docenia. Niewiele osób to rozumie. I niewiele osób próbuje to zrozumieć… Nie żałuję ani minuty spędzonej wśród koni. Konie to z natury spokojne, łagodne zwierzęta. Kontakt z nimi naprawdę potrafi odstresować. Dlaczego? Może dlatego, że nas nie oceniają. Dla nich nie liczy się to jak wyglądamy, ale to jak je traktujemy.

Jeździectwo - sport wyjątkowy.

niedziela, 5 stycznia 2014

Dziewczyny lepsze :)

Miałam kiedyś takie zadanie z WOSu... Temat bardzo mi się spodobał, od zawsze uważam, że my kobiety jesteśmy lepsze, a faceci są potrzebni tylko do podtrzymania gatunku ;)
Pierwsze sześć i ostatnie znalazłam w internecie, reszta jest napisana przeze mnie :)


Cztery dowody biblijne
1. Z porządku stwarzania
Pan Bóg stwarzając świat materialny dokonywał swego dzieła etapami, od bezładnej i bezwładnej materii przechodząc stopniowo aż do coraz wyższych form stworzenia. To jest główna przesłanka dowodu. Reszta dowodu, aż do konkluzji jest oczywista. Mądrej głowie dość po słowie.
2. Z wymagań materiału
Aby stworzyć mężczyznę, Pan Bóg mógł się posłużyć materiałem stosunkowo prymitywnym, zwykłą gliną. Aby stworzyć kobietę, konieczny był materiał bardziej uszlachetniony.
3. Ze sposobu zachowania się w sytuacji wymagającej refleksji.
W rozmowie z Szatanem Ewa wykazała się bystrością intelektu i wyraźnie zastanawiała się nad konsekwencjami swoich działań. Adam natomiast usłyszał od niej polecenie: "Zjedz to" i bez dyskusji zjadł.
4. Z wymiaru kary.
(a) To stworzenie, które ma więcej oleju w głowie, większą ponosi odpowiedzialność i cięższą otrzymuje kare. Ewa została podporządkowana Adamowi, co dla stworzenia inteligentnego jest oczywiście bardzo upokarzające.
(b) Ta kara równocześnie dowodzi, że stan podporządkowania kobiety mężczyźnie jest przykrym skutkiem grzechu pierworodnego. Jak to było na początku, tego nie wiemy, choć sądząc po zachowaniu Adama (patrz dowód nr 3) można by się domyślać, że sprawy miały się zdecydowanie inaczej.


Dwa dowody filozoficzno-psychologiczne.
5. Z wyglądu zewnętrznego
Człowiek zajmuje pozycję pośrednią pomiędzy zwierzętami a aniołami. Kto bardziej przypomina anioła: mężczyzna czy kobieta? Sądzę, że tu sprawa jest całkiem jasna.
6. Z intuicji
Św. Tomasz w "Sumie teologicznej" przyznaje, że kobiety mają intuicję bardziej rozwiniętą, a przez to bardziej przypominają (również i pod względem intelektualnym) aniołów.


_______________________________________________________________________


1. Kobiety potrafią gotować. Dowód? W polskiej edycji programu Masterchef, pierwsze i drugie miejsce zajęły kobiety.


2. To kobiety rodzą dzieci. Mężczyźni nie byliby w stanie znieść takiego bólu fizycznego.


3. Zazwyczaj to kobiety zajmują się dziećmi. Niewiele mężczyzn to robi, bo po prosu większość z nich tego nie potrafi. Nie są na tyle kreatywni, aby wymyślić dziecku jakieś bezpieczne i zajmujące zajęcie.


4. Czyżby mężczyźni byli silniejsi? Jako "mężczyźni" nie sądzę. Moim zdaniem, jeśli chodzi o siłę to jej wyznacznikiem nie jest płeć. Niedawno sama się o tym przekonałam. Jak wiadomo, jedyną dyscypliną sportową, w której kobiety rywalizują z mężczyznami jest jeździectwo. Pod koniec wakacji, na treningu poza mną było jeszcze dwóch mężczyzn. Jednak oboje zsiedli z koni po piętnastu minutach. Byli wyczerpani i nie mieli siły jeździć. Są silni mężczyźni ale i silne kobiety. Siła nie zależy od płci.


5. Psychika. Kobiety potrafią w bardzo prosty sposób manipulować innymi ludźmi. Kiedy ktoś ma do nas o coś pretensje, potrafimy udawać bezbronne, skruszone istotki. Nie znam mężczyzny, który potrafiłby coś takiego.


6. Kobiety dbają o siebie, o to jak wyglądają, co na siebie ubierają. Jednak wielu mężczyznom (nie twierdzę, że wszystkim) jest zupełnie wszystko jedno, co ludzie o nim pomyślą.


7. Kobietom dłużej zajmuje podjęcie decyzji, ale mężczyźni częściej zmieniają zdanie po jej podjęciu.


8. Kobiety lepiej parkują samochody. niektóre obserwacje prowadzą do dość kontrowersyjnych, z punktu widzenia obiegowych opinii, wniosków. Badania przeprowadzone w Wielkiej Brytanii wykazały na przykład, iż to panie lepiej radzą sobie z parkowaniem, niż mężczyźni.


9. Większość samobójców to mężczyźni. Mają słabszą psychikę.


10. Kobiety parkują lepiej
Dlaczego panie radzą sobie lepiej podczas parkowania? - Kobiety są bardziej precyzyjne i wyczulone na najmniejsze oznaki zagrożenia, co powoduje, że dokładniej i w odpowiednich miejscach parkują swoje auta - tłumaczy Eryk Biskupski z firmy Amervox, specjalizującej się w montażu czujników parkowania - Poza tym, zależy im nie tylko na bezpieczeństwie, ale również na wyglądzie pojazdu. Dlatego starają się tak zaparkować, by nie porysować karoserii i nie doprowadzić do innych zniszczeń. I choć parkowanie zajmuje im więcej czasu niż mężczyznom, to jednak wiele kobiet doprowadziło ten manewr do perfekcji. Panowie, jak wykazują badania przeprowadzone na kierowcach obu płci, są bardziej nerwowi i niecierpliwi w trakcie parkowania. Zależy im na czasie, dlatego samochód potrafią postawić w dowolnym miejscu, nie zawsze w zgodzie z obowiązującymi zasadami.