Na początek - w skrócie - historia założenia.
W 1968 Brian May szukał członków do zespołu, który zamierzał założyć. Studiował wtedy na Imperial College w Londynie, więc postanowił napisać krótką notatkę i umieścić ją na tablicy ogłoszeń. Szybko zgłosili się Tim Staffel (wokalista oraz basista) i Roger Taylor (perkusista). Brian grał na gitarze. Zespół nazywali Smile. Mimo niewątpliwego talentu muzyków - nie odnieśli specjalnego sukcesu. Tim zraził się niepowodzeniem i opuścił grupę.
W 1970 roku chłopcy przyjęli nowego wokalistę - Farrokha Bulsarę (czyli Freddiego), który wymyślił nazwę zespołu - Queen.
Po roku poznali Johna Deacona, który został basisą (i nikt o nim nie pamięta, ale o tym w osobnym poście :))
Członkowie - w skrócie
FREDDIE MERCURY
Wokalista
Urodził się na Zanzibarze, chodził do szkoły w Indiach. Jako jeden z nielicznych rockman'ów dobrze wspomina szkolne czasy. W wieku 18 lat wyemigrował z rodziną do Wielkiej Brytanii, gdzie poznał Briana i Rogera (dzięki Timowi Staffelowi). Był zadeklarowanym biseksualistą. Irytowały go pytania w stylu "Freddie, z kim sypiasz?" i niejednokrotnie odpowiadał "Z kobietami, mężczyznami, a także z kotem".
BRIAN MAY
Gitarzysta
W wieku pięciu lat zaczął grać na pianinie, dwa lata później dostał swoją pierwszą gitarę. Jednak po pewnym czasie przestała mu wystarczać i nie było go stać, aby kupić kolejną. 16- letni Brian postanowił stworzyć ją razem z ojcem. Gitara ta, nazwana Red Special, wykonana została m.in. z fragmentu starego piecyka, części motocykla i zwykłych guzików. Była jedyna w swoim rodzaju, jej brzmienie było niepowtarzalne. May gra na niej do dzisiaj.
ROGER TAYLOR
Perkusista
Poznał Briana na uczelni, studiował biologię. Początkowo grał na gitarze akustycznej, jednak po pewnym czasie uświadomił sobie, że najlepiej czuje się w roli perkusisty. Roger także śpiewa - jego głos ma bardzo ciekawą barwę :)
JOHN DEACON
Basista
Jako ostatni dołączył do zespołu, odpowiadając na ogłoszenie, które reszta zamieściła w prasie. Został przyjęty po przesłuchaniu. Z wykształcenia jest elektrykiem. Odszedł z zespołu w 1997, w 2000 oficjalnie wycofał się z działalności muzycznej.
No, to teraz moja lista:
1. The Show Must Go On
Jeden z ostatnich utworów Queen, nagrany tuż przed śmiercią Freddiego. Jednak jego wokal jest niezwykły, silny... Wiedział, że nie zostało mu wiele czasu i dał z siebie wszystko, a nawet więcej.
3. If You Can't Beat Them
Bardzo pozytywna i motywująca kompozycja :)
Kiedy rozsyłano do stacji radiowych promocyjne krążki "Queen" (pierwsza płyta Queen z 1973 r.), EMI dołączało do nich mini-biografie członków zespołu, w formie kwestionariuszy. Brian May w rubryce "ambicje" wpisał "zostać pingwinem kiedy będę starszy". I w 1991 roku chyba udało mu się spełnić to marzenie, jeśli popatrzeć na niego w teledysku "I'm Going Slightly Mad".
Basista
Jako ostatni dołączył do zespołu, odpowiadając na ogłoszenie, które reszta zamieściła w prasie. Został przyjęty po przesłuchaniu. Z wykształcenia jest elektrykiem. Odszedł z zespołu w 1997, w 2000 oficjalnie wycofał się z działalności muzycznej.
No, to teraz moja lista:
1. The Show Must Go On
Jeden z ostatnich utworów Queen, nagrany tuż przed śmiercią Freddiego. Jednak jego wokal jest niezwykły, silny... Wiedział, że nie zostało mu wiele czasu i dał z siebie wszystko, a nawet więcej.
2. "These Are The Days Of Our Lives"
Utwór tak samo pochodzący z płyty Innuendo. Tekst jest bardzo... prawdziwy.
3. If You Can't Beat Them
Bardzo pozytywna i motywująca kompozycja :)
4. Let Me Live
To chyba mój ulubiony utwór. Bardzo podoba mi się to, że spiewa cała trójka - Freddie, Roger i Brian. Każdy z nich ma wyjątkową, niepowtarzalną barwę głosu, szczególnie Roger. Takie połączenie - po prostu coś niesamowitego!
5. '39
Kawałek Briana. Uwielbiam ten jego ciepły, delikatny głos. Bardzo przyjemnie się go słucha. Na koncertach śpiewał również Mercury, ale zdecydowanie wolę wykonanie May'a.
6. Friends Will Be Friends
Najpiękniejsza piosenka o przyjaźni! Tekst jest taki kochany (nie umiem wymyślić lepszego określenia, przepraszam ;__; )
7. I Want To Break Free
Chyba najbardziej znany i charakterystyczny utwór Queenu. No i ten teledysk :)
8. I'm Going Slightly Man
No, to jak już mówię o teledyskach - ten to mój absolutnie numer 1! Brian - pingwin, Roger na rowerku... Chłopcy rozwalają system :D No i zwróćcie uwagę na Freddiego - mimo swojego stanu, wciąż ma w sobie ten power...
9. Bohemian Rhapsody
Ciekawostki o zespole - i jego członkach (źródło: http://queencorner.ovh.org/)
Freddie miał zwyczaj nadawać ludziom ze swojego najbliższego otoczenia "kswyki" z żeńskich imion - nawet jeśli nie zgadzały się z płcią delikwenta :) Na przykład:
Brian May - Maggie
Roger Taylor - Betty (po Elizabeth Taylor, ktorej Freddie był wielkim fanem)
Peter Freestone (osobisty asystent Freddiego) - Phoebe
John Deacon - Belicia (po aktorce Belici Beacon)
Joe Fanelli (osobisty asystent Freddiego) - Liza
Chris Taylor (roadie) - Crystal
Elton John - Sharon
Sobie samemu Freddie nadał imię Melina, po Melinie Mercouri.
W 1979 roku przed koncertem w Saarbrucken Roger próbował zafarbować sobie włosy. Coś jednak nie wyszło i otrzymał kolor zielony. Za mało było już czasu żeby coś z tym zrobić, co zaowocowalo jednym z najbardziej obciachowych momentów w jego życiu, jak sam potem stwierdził. Freddie w trakcie koncertu kilkakrotnie nabijał się z Taylora, co wprawiło go w taką frustrację, iż po występie rozwalił swój zestaw perkusyjny.
Na jednym z koncertów w Montrealu (najprawdopodobniej 26-1-1977) Brianowi spalił się wzmacniacz. Przerażony zaczął coś przy nim grzebać, przestawiać I jeszcze bardziej panikować. Freddie siedział przy pianinie i według planu - jego mikrofon miał być wyłączony. Brian w końcu do niego podbiegł i powiedział o usterce, na co Freddie półgłosem "po prostu poskacz sobie i udawaj że grasz - te bałwany i tak nie zauważą różnicy". Mikrofon był włączony. Sala wybuchnęła śmiechem.
Brian May, grając na gitarze często używał zamiast zwykłej kostki monety sześciopensowej. Po tym, jak ten rodzaj monet został wycofany z obiegu w Wielkiej Brytanii, udało mu się nakłonić mennicę państwową do wybicia dodatkowej serii sześciopensówek, aby móc używać ich do gry.
Sztokholm'84 - kiedy zaczyna się "Save Me", Freddie zaczyna śpiewac "It started all so well" ("tak dobrze wszystko się zaczęło"). Brian jednak myli i spóźnia się na pianinie, co Freddie kwituje - "No, zbyt dobrze to się k...a nie zaczęło" po czym obaj wybuchają śmiechem i zaczynają od nowa.
Gdy asystent Queen, a w szczególności Rogera Taylora, wszedł na scenę podczas koncertu przynosząc im wodę, Freddie obwieścił 12 tysiącom ludzi:
- To jest Crystal i słyszalem, że ma dużego ku...a i jest dobry w łóżku.
Kiedy zespół koncertował w RPA, pewnego wieczoru, kiedy muzycy mieli czas wolny, zabrano ich i ekipę do wodopoju, żeby mogli sobie pooglądać dzikie zwierzęta. Dalej zacytuję Spike Edney'a: "Przeszliśmy 10 mil drogą, wlokąc kosze z butelkami szampana. Byli wszyscy: zespół, ekipa, ochroniarze. Nikt wcześniej nie uczestniczył w podchodzeniu do dzikich zwierząt, więc panowało spore podniecenie. Wszyscy się uciszali "Ćśś..nie możecie hałasować, bo zwierzęta się wystraszą." Przez 10 minut siedzieliśmy nieruchomo w całkowitym milczeniu. Nagle tuż przed nami przeleciała ćma, a Freddie zapytał: "Niech mnie szlag, to mają być te dzikie zwierzęta?!"
Oczywiście wszyscy zaczęli wyć ze śmiechu, zwierzęta się wypłoszyły, a nasz przewodnik powieddział: "Równie dobrze możemy wracać do domu. Dzisiaj już niczego nie zobaczymy".
Więcej ciekawostek na temat Queen znajdziecie TUTAJ












